Dedykowane oprogramowanie do automatyzacji zadań
To, co robisz ręcznie, może robić się samo.
Tworzę dedykowane narzędzia, które automatyzują konkretne zadania i przepływy pracy w firmach, od przetwarzania danych po obsługę dokumentów i powtarzalne decyzje operacyjne.
- Dla kogo
- Firmy z pracą powtarzalną
- Co powstaje
- Narzędzie szyte na miarę
- Tryb
- Współpraca zdalna
- Status
- Przyjmuję zlecenia
Obszary, w których zastępuję pracę ręczną
Każda firma ma własne procedury i sposób pracy. Dlatego każde wdrożenie zaczyna się od poznania konkretnego procesu, używanych narzędzi i oczekiwanego rezultatu. Poniższe obszary pokazują, gdzie automatyzacja może przynieść największą korzyść.
- 01.1
Automatyzacja powtarzalnych procesów
Ręczne, powtarzalne czynności zastępuje proces działający według ustalonych reguł. Może obejmować przenoszenie danych, kontrolę poprawności oraz zadania uruchamiane cyklicznie.
- 01.2
Przetwarzanie danych i bazy danych
Dane z plików Excel, CSV i różnych systemów są łączone, porządkowane i zapisywane w jednej bazie. Każde kolejne uruchomienie przebiega według tych samych zasad.
- 01.3
Integracje i automatyczne pozyskiwanie danych
Systemy ERP, CRM, narzędzia internetowe i usługi wewnętrzne mogą wymieniać dane przez API. Informacje mogą być również automatycznie pobierane ze stron, które nie udostępniają gotowej integracji.
- 01.4
Automatyzacja raportów i Power BI
Cykliczny raport powstaje automatycznie na podstawie aktualnych danych. Wynik może trafić do Excela, CSV, Power BI albo prostego panelu webowego.
- 01.5
Wewnętrzne aplikacje webowe
Formularze, rejestry, panele i narzędzia obsługi zadań dopasowane do procesu firmy. Aplikacje mogą działać w kontenerach Docker i być rozwijane wraz z potrzebami zespołu.
- 01.6
Automatyzacja przetwarzania dokumentów
Odczytywanie danych z dokumentów, sprawdzanie ich poprawności oraz automatyczne tworzenie ofert, umów, zestawień i załączników.
Od rozproszonych danych do jednego podglądu
Najczęściej zamawiany element. Zamiast comiesięcznego sklejania arkuszy powstaje baza, która zbiera dane sama, oraz widok pokazujący je na bieżąco. Wynikiem bywa gotowy plik Excela z policzonymi wartościami, dashboard w Power BI albo panel webowy.
Przykładowe narzędzia na każdym etapie
Dane, które już masz
Pliki Excela, system sprzedażowy, magazyn, wyciągi bankowe. Każde w innym formacie i w innym miejscu.
Jedno uporządkowane miejsce
Buduję bazę danych, do której wszystko trafia automatycznie, zawsze w tym samym formacie i według tych samych reguł.
Wynik w formie, której używasz
Gotowy plik Excela lub CSV z policzonymi już wartościami, dashboard w Power BI albo prosty panel webowy. Dla wielu osób najwygodniejszy jest zwykły plik, który sam przychodzi mailem.
Buduję obie warstwy. Każde narzędzie pokazujące wynik, Power BI i Excel również, pokaże wyłącznie to, co dostanie. Jeśli dane pod spodem są rozproszone, raport powiela ten sam bałagan. Dlatego zaczynam od bazy.
Po czym poznać proces, który warto zautomatyzować
Dobrym kandydatem do automatyzacji jest proces wykonywany regularnie, oparty na powtarzalnych czynnościach i możliwy do opisania jasnymi regułami. Poniższe sytuacje mogą wskazywać, że warto mu się przyjrzeć.
- Dane są przepisywane między plikami lub systemami.
- Raport jest przygotowywany za każdym razem w ten sam sposób.
- Informacje są ręcznie zbierane ze stron internetowych.
- Dokumenty powstają przez kopiowanie danych do szablonu.
- Poprawność danych jest sprawdzana ręcznie.
- Proces opiera się na plikach, wiadomościach i wiedzy jednej osoby.
Jeśli rozpoznajesz u siebie choć jeden z tych punktów, jest o czym rozmawiać.
Najpierw proces, potem kod
Cztery etapy, po których wiadomo, co powstaje, ile to kosztuje i kiedy będzie gotowe.
Rozmowa i analiza procesu
Zaczynam od tego, jak praca wygląda dzisiaj: kto ją wykonuje, w jakich narzędziach i jak często. Bez tego automatyzacja trafia obok właściwego miejsca.
Zakres i wycena
Wskazuję, co opłaca się zautomatyzować w pierwszej kolejności oraz co warto zostawić człowiekowi. Dostajesz konkretny zakres prac wraz z kosztem.
Budowa i testy na prawdziwych danych
Narzędzie powstaje etapami i jest sprawdzane na rzeczywistych przypadkach, łącznie z tymi nietypowymi, zanim trafi do codziennej pracy.
Wdrożenie i utrzymanie
Rozwiązanie projektuję tak, żeby dało się je utrzymać i rozwijać w czasie, bez uzależniania firmy od ciężkiego systemu.
Co najczęściej da się zautomatyzować
Przykładowe scenariusze oparte na typowych problemach. Pokazują sposób myślenia o automatyzacji: od czego zaczynam, co powstaje i co się dzięki temu zmienia.
- 05.1
Raport sprzedaży, który robi się sam
- Problem
- Miesięczne zestawienie powstaje ręcznie. Dane z kilku systemów trzeba za każdym razem sklejać w arkuszu od nowa.
- Rozwiązanie
- Dane pobierają się automatycznie i trafiają do wspólnej bazy. Wskaźniki liczy jedna, ustalona raz logika.
- Co się zmienia
- Raport jest gotowy w ustalonym terminie, a zespół patrzy na te same liczby zamiast na kilka wersji pliku.
- 05.2
Dokumenty generowane z danych
- Problem
- Oferty i umowy przygotowuje się ręcznie z szablonów, przepisując dane z kilku miejsc. Łatwo o pomyłkę i trudno odtworzyć historię zmian.
- Rozwiązanie
- Wewnętrzna aplikacja, w której dane wprowadza się raz, a dokument powstaje automatycznie. Wersje oraz historia zostają w jednym miejscu.
- Co się zmienia
- Tworzenie dokumentów staje się powtarzalne i możliwe do skontrolowania, bez pracy na lokalnych kopiach plików.
- 05.3
Dane z kilku systemów w jednym miejscu
- Problem
- Informacje o tych samych klientach czy produktach leżą w osobnych systemach, w różnych formatach i bez wspólnego identyfikatora.
- Rozwiązanie
- Warstwa integracyjna pobiera dane cyklicznie przez API, dopasowuje je do siebie oraz sprawdza poprawność.
- Co się zmienia
- Powstaje jedno źródło prawdy, więc znika ręczne porównywanie zestawień między systemami.
Najpierw poznałem biznes, później zacząłem go automatyzować
Nazywam się Kuba Cukierski. Przez 20 lat pracowałem w handlu, zarówno po stronie sprzedaży, jak i zakupów w dużych międzynarodowych korporacjach. Pracowałem między innymi jako category manager, product manager i kupiec. Odpowiadałem za budowanie strategii, analizę wyników i rynku oraz decyzje handlowe.
Za tymi decyzjami zawsze stały dane, prognozy, raporty i zestawienia przygotowywane w Excelu oraz innych narzędziach. Zobaczyłem wtedy, jak dużo czasu pochłaniają pozornie niewielkie zadania. Kopiowanie danych, łączenie kolejnych plików, sprawdzanie tych samych wartości i przygotowywanie cyklicznych raportów.
Jedna taka czynność nie wygląda groźnie, ale wykonywana regularnie przez kilka osób staje się realnym kosztem i źródłem błędów.
Programowanie stało się dla mnie sposobem na rozwiązywanie problemów, które wcześniej poznałem od strony biznesowej. Dzisiaj tworzę narzędzia, które porządkują dane, automatyzują raportowanie, łączą systemy i przejmują powtarzalną część pracy.
Nie automatyzuję wszystkiego na siłę. Sprawdzam, czy dany proces jest wystarczająco powtarzalny, jakie ma wyjątki i czy jego automatyzacja rzeczywiście przyniesie firmie korzyść. Technologia ma ułatwiać pracę, a nie dokładać kolejny system do obsługi.
Pracujesz bezpośrednio ze mną. Dzięki mojemu doświadczeniu potrafię rozmawiać zarówno o danych i oprogramowaniu, jak i o wynikach, kosztach oraz codziennym działaniu firmy.
Model językowy jako komponent oprogramowania
Modele językowe wykorzystuję tam, gdzie faktycznie robią różnicę: przy przetwarzaniu treści, uzupełnianiu dokumentów oraz łączeniu danych z wielu źródeł w spójną całość.
Traktuję je jak każdy inny element systemu, z kontrolą danych wejściowych, walidacją wyników i jasno określoną odpowiedzialnością za to, co dzieje się automatycznie. Jeśli zwykła reguła załatwia sprawę taniej i pewniej, używam reguły.
Napisz, z czym mogę pomóc
Masz konkretny proces na oku? Opisz krótko, jak ta praca wygląda dzisiaj, a odpowiem, czy da się ją sensownie zautomatyzować i czego to wymaga po Twojej stronie. Chcesz tylko zapytać o możliwości, termin albo orientacyjny koszt? Pisz równie śmiało.